od czegoś zaczyna się

img_5561

Od jakiegoś czasu poszukuję czegoś, co na nowo da mi radość w tej codzienności, jakiejś motywacji do zrobienia czegoś dla siebie.Pewnie jest to dość częste dla młodego człowieka, który zaczyna życie od nowa, w nowym mieście, w nowej pracy z zupełnie nowymi ludźmi. W dodatku ktoś taki jak ja, kto lubi ludzi (ale baterie ładuje w samotności), kto lubi koncerty (ale nie przepada za tłumami), kto chętnie wychodzi na miasto (ale najlepiej bawi się w kocu przy książce i muzyce). Introwertyk w pełnym tego słowa znaczeniu.

Moje życie zmieniło się zupełnie, kiedy 1.5 roku temu dostałam pracę we Wrocławiu, w dobrej firmie, więc tylko głupi nie chwyciłby tej okazji, nawet jeśli oznacza to przeprowadzkę z jednego końca Polski na drugi za pracą nie do końca zgodną z profilem studiów. Ale nie przejmowałam się tym ani trochę, przeprowadzki nie są mi obce, a już na pewno nie te w obrębie naszego kraju, gdzie mówi się w moim języku, więc nie uważałam tego za coś wybitnie ryzykownego.

Teraz, kiedy już się tu zadomowiłam, życie zmieniłam diametralnie i zmienił mi się sposób postrzegania świata, zaczęłam się nudzić. W pracy sieje nudą, nic nowego już tam na mnie nie czeka, jednak siedzę w niej, bo do mojego planu jeszcze trochę mi brakuje.

Postanowiłam zmienić coś w swoim życiu. A zmiany najlepiej zaczynać od siebie, wtedy mamy nad tym pełną kontrolę i zależy głównie od nas. Ostatnio w pracy atmosfera dość senna, praca idzie powoli ze względu na powolne narzędzia i choćbym nie wiem jak się starała, nie mogę jej przyspieszyć. A ja nie lubię tracić czasu, na pewno nie wtedy, gdy i tak muszę siedzieć na miejscu przez kilka godzin. I zaczęłam od czytania blogów, poprzez zwykłe wpisanie w Google „blogi do poczytania”, weszłam w pierwszy wynik, a w linku była cała masa odniesień do innych blogów. Nigdy wcześniej nie miałam zainteresowania blogami, poza kilkoma wyjątkami, na które przypadkiem trafiłam i odwiedzałam raz na jakiś czas z nudy. Wybrałam więc kilka blogów, które przekonały mnie swoją tematyką i zaczęłam czytać, na jednym ekranie mozolna robota, a na drugim artykuł za artykułem, blog za blogiem. Stwierdziłam, że, kurcze, całkiem to fajne. Mam za dużo czasu po pracy, dobrze by było zdyscyplinować się wreszcie i robić coś produktywnego, co może nie do końca będzie mi pomagało w mojej karierze zawodowej (jestem inżynierką), ale za to sprawi radość i da pewnego rodzaju odskocznię. Zawsze bardziej jarały mnie te „humanistyczne” zajęcia. Jako dziecko pisałam gazetki, opowiadania. Moją największą pasją jest nauka języków, fotografia i podróżowanie, a dopiero później matematyka, prawa fizyki, mechanika i robotyka. Następnie pojawiają się pewnie psychologia zdrowy styl życia, muzyka i wiele innych.

Każdy wie, że aby w życiu być szczęśliwym

…wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno zajebiście, ale to zajebiście ważne pytanie – co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić….

I wtedy nie przepracujesz ani jednego dnia swojego życia. Nie jest to jednak łatwe, co nie? Ja ciągle szukam takiego złotego środka, co połączy moje pasje, a póki co pracuję sobie, a na resztę przychodzi czas po pracy (albo w trakcie niej, jeśli akurat narzędzia zacinają się co pięć sekund).

Ja zwykle zaczynam od teorii, dopiero potem staram się ją wykorzystać w praktyce i zazwyczaj szybko się poddaję. Zmęczona teorią zniechęcam się i zanim dojdę do praktyki – rezygnuję. Więc tutaj zaczynam praktycznie skrobiąc kilka słów.

Ten blog nazywa się „Życie bez hejtu”, jako odpowiedź na to, co dzieje się wśród sporej ilości moich rodaków i co ma dość duży wpływ na moją codzienność i codzienne rozmowy.

Chciałabym Wam przekazać mój punkt widzenia, chciałabym z Wami odkryć przepis na szczęśliwe życie.

Chcicałabym Wam opowiedzieć o tym, co rozumiem, ale wyciągnąć od Was odpowiedzi na to, czego nie rozumiem.

Chciałabym się podzielić moją wiedzą na temat nauki języków, psychologii i samorozwoju.

Będę z Wami dojrzewać i przechodzić przez różne etapy życia. Zaczynając tutaj, siedząc na łóżku po pracy, której nie lubię, w mieście, w którym nie mam za wielu znajomych, z tęsknotą w sercu i nadziejami w głowie. Z apetytem na nową wiedzę.

Marta.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s