rodzicu, dbaj o siebie

aging

Zauważam rosnącą świadomość wśród ludzi w moim wieku, widzę, że coraz częściej sięgają po zdrowe jedzenie i strasznie mnie to cieszy. Być może przez tę całą modę na zdrowy styl życia, ale nie moda ma znaczenie, a jej skutki. A są dobre (przynajmniej w ogólnym bilansie). Tylko jak rozszerzyć jej działalność na osoby, które tego jeszcze bardziej potrzebują, czyli pokolenie naszych rodziców?

Mam w pracy kolegów dekadę starszych ode mnie. Założyli już rodziny i mają małe dzieci. U nich w domu panuje raczej „tradycyjny” podział obowiązków, czyli tata chodzi do pracy, a mama zajmuje się domem i dziećmi. Podniebienia kolegów również nie zdziwiły mnie, bo są typowe dla męskiego wzorca, a mianowicie nie akceptuje potrawy bez mięsa i sporej ilości przypraw, w tym soli. Kiedy ja z koleżankami zajadamy się naszymi kolorowymi obiadami naszej zbalansowanej diety, koledzy, którzy przychodzą do maszyny po kolejną tego dnia kawę, patrzą na nas z takim lekkim żalem. Nigdy nie darują sobie choćby jednego komentarza z szeregu już usłyszanych: A wy znowu tak zdrowo, Czy wy się tym najadacie? A co to jest to zielone? Znowu bez mięsa? To wam tak smakuje? Nie nudzi wam się to? Dla mnie jedzenie musi mieć smak, Niedoprawione mięso jest niedobre, i, na koniec, dygresyjnie, moje ulubione: Nie po to się ożeniłem, żeby sobie potem samemu gotować.

Moje koleżanki są bardziej wyluzowane, więc nie reagują na takie rzeczy negatywnie, ale mnie to od razu denerwuje, więc zazwyczaj staram się w ogóle nie odzywać, tylko jeść sobie cichutko. Koleżanki cierpliwie tłumaczą, że takie jedzenie to w ogóle nie jest jakieś wyrzeczenie dla nich, jedzą to co lubią. Cieszą się na myśl o swoim obiedzie, bo jest takie zdrowe i pyszne. Jedzą mięso, ale tyle, ile organizm go potrzebuje, a nie w każdym posiłku, jak to zazwyczaj jest w polskich domach. Panuje przeświadczenie, że jedzeniem bez mięsa nie da się najeść na długo i za chwilę człowiek jest głodny na nowo. Na koniec każdy wraca do swojego świata: my do kaszotto z burakiem, a kolega do zamówionego burgera.

Ja ich sposobu żywienia nie komentuję, ale nie mogę przeżyć tego, że młodzi mężczyźni, głowy rodziny, tak o siebie nie dbają. Poza brakiem wysiłku fizycznego, nie odżywiają się zbyt zdrowo w pracy, mam nadzieję, że w domu to chociaż żona dba o zdrowe żywienie rodziny i dzieci mają dobry przykład. Teraz czują się dobrze, ale co będzie za kilkadziesiąt lat? Nie będę wypisywać szeregu chorób, jakie im grożą, jeśli nie zmienią nawyków żywieniowych. Ale póki się jest młodym, to się o tym nie myśli. Przecież mnie to jeszcze nie dotyczy. A potem nagle ma się 50 lat, nadwagę i problemy ze zdrowiem oraz, jako bonus, którego nie odczuwają pewnie – stroskane ich zdrowiem dzieci.

Mam znajomą, roboczo nazwę ją Hildą. Mama Hildy ma 50 lat i prawdopodobnie ma nadwagę. Nie jest to jakaś skrajna otyłość, ale nadwaga zdecydowanie. Mama ma od wielu lat problemy z nadciśnieniem, problemy z kręgosłupem i ryzyko cukrzycy.  Lubi jeść wszystko, w diecie zatem są i warzywa, i owoce, i sporo mięsa, i słone przekąski, a także słodkie napoje. Hilda martwi się o mamę i wie, że mama nie dba o siebie. Chciałaby to zmienić, bo zdrowszy tryb życia pomoże mamie polepszyć stan swojego zdrowia i zapewni wygodniejsze życie.

Hilda spytała więc koleżankę dietetyczkę, czy mogłaby do niej zapisać swoją mamę, żeby ułożyć jej dietę i poprowadzić ją przez ten proces. Hilda stawia.

– Co ty Hilda, zapomnij. W ogóle daj sobie spokój. Jeśli mama tego nie chce, to nie przemówisz do rozsądku. Miałam już panią, którą córka chciała odchudzić – nie wyszło. Dieta wymagać od niej będzie pewnych ograniczeńmusi sama tego chcieć.

Najlepiej dawać takiej osobie przykłady, jak polepszyć swoją dietę, wysyłać im zdrowe przepisy, kupować zdrowe produkty. Gotować im zdrowo, jeśli żyją w tym samym mieście. Z tym, że mama Hildy chętnie to adaptuje do swojej diety, ale nie robi czegoś najważniejszego, czyli nie je regularnie, nie jest też aktywna. W takim wieku, przy i tak wolnym metabolizmie, spowalnia go jeszcze bardziej pierwszy posiłek przyjmując dopiero popołudniu, również przez nieregularny tryb pracy. Tego już nie da się mamie przetłumaczyć. Hilda patrzy natomiast z bólem serca na mamę, która poszukuje w markecie promocji na słodkie napoje gazowane „kup 1, a drugi weź za połowę ceny”, jako pozostałość po czasie komunizmu, kiedy nic nie było na półkach, a teraz jest i to dużo i można to wszystko mieć w niskiej cenie! Lekkie sugerowanie mamie, że może by zrezygnowała z takich przyjemności jak cola, odbija się echem w postaci krótkiego „ty mnie nie wychowuj, dziecko„. Hilda podejrzewa, że prawdopodobnie jedynie lekarz, jego zalecenia i uzmysłowienie jej, jak będzie gdy to się nie zmieni, będzie miał tu jakąś moc. Hilda jest bezradna, bo mama mieszka sama i myśli o przyszłości za 10-20 lat, kiedy będzie o wiele gorzej i pozostanie jej tylko opieka nad mamą i patrzenie na skutki kilkudziesięciu lat niedbania o siebie… Mama Hildy ma jeszcze jeden problem – nadciśnienie. Za trzy lata będzie w wieku swojej mamy, babci Hildy, która wtedy zmarła na wylew krwi do mózgu. Hilda boi się o najgorsze, które może zdarzyć się nie za dobre 20 lat, jak to zazwyczaj bywa w dobrym scenariuszu, ale już niedługo.

Szkoda, że nie wszyscy jeszcze rozumieją, że zdrowe odżywianie i regularny wysiłek fizyczny ma ogromny wpływ na to jak czujemy się na co dzień, ale też jak będziemy czuć się za kilkanaście/kilkadziesiąt lat. Dlatego jeśli jest ci to obojętne jak będzie, bo teraz twoje życie jest wygodne, czas mija szybko i brakuje ci czasu na sport i uważne żywienie, pomyśl o twoich dzieciach za te kilkadziesiąt lat. Smutek patrzenia na to, jak jest coraz gorzej i ogromne obciążenie psychiczne, ten strach dla nich powinny dać ci do myślenia bardziej niż samo dobro twojej osoby. Tak właśnie teraz czuję się ja, czyli wyżej opisana Hilda. Myślę o tym przy każdym spotkaniu z mamą, a po spotkaniu łzy same nachodzą do oczu.

Niech takie banalne frazesy jak:

Love yourself enough to live a healhty lifestyle

My body is my temple

nabiorą sensu dla ciebie. Jeśli nie myślisz o sobie, to pomyśl chociaż o innych, żeby w zdrowiu i sprawności dożyć wieku jak w obrazku z tej notki i życia swoich wnuków.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s